16 lutego 2016 roku NSA potwierdził, że zakwaterowanie i poczęstunek dla kontrahentów na czas spotkań biznesowych może być kosztem uzyskania przychodu.

Zagadnienie zaliczania do kosztów uzyskania przychodów wydatków na podejmowanie obiadem (lub innym poczęstunkiem) kontrahentów czy klientów przedsiębiorcy ma długą historię sporów podatników z fiskusem i sądami administracyjnymi.

Przed rokiem 2013, przez przeszło 6 lat po wejściu w życie zmienionych zapisów ustawy o PIT i CIT wyłączających z kosztów podatkowych wydatków na reprezentację, w szczególności poniesionych na usługi gastronomiczne, zakup żywności oraz napojów, w tym alkoholowych, niejednolita linia interpretacyjna zarówno Ministerstwa Finansów jak i sądów administracyjnych nie dawała podatnikom szans na przeforsowanie stanowiska zgodnego z celem ustawy oraz stwarzała brak pewności co do treści obowiązującego w tym zakresie prawa.

W przeważającej liczbie orzeczeń Naczelny Sąd Administracyjny opowiadał się za uznaniem zakupu usług gastronomicznych podawanych i świadczonych w trakcie spotkań z kontrahentami, bez względu na miejsce zakupu tych usług, wyłącznie za koszty reprezentacji, a więc nie mogące stanowić kosztów uzyskania przychodów. W większości stanowisk uznawano, że skoro ustawodawca w powołanym przepisie do kosztów reprezentacji zaliczył koszty usług gastronomicznych, zakupu żywności oraz napojów, w tym alkoholowych, to wydatki poniesione na wymienione cele nie mogą stanowić kosztu uzyskania przychodów, niezależnie od tego, czy zakupione usługi (produkty) mają charakter wystawny (okazały), czy też nie. Podstawowym problemem było rozstrzygnięcie, czy wydatki związane z zapraszaniem kontrahentów m.in. do restauracji ukierunkowane są na reprezentowanie firmy oraz budowanie jej prestiżu (reprezentacja), czy też mają na celu zachęcenie potencjalnych klientów do nawiązania bądź utrzymania kontaktów oraz nabywania oferowanych usług. W ocenie Ministra Finansów zawsze mieliśmy do czynienia z pierwszym z tych wyznaczników, gdyż pomimo tego, że w czasie spotkań z kontrahentami omawiane mogły być różnorakie warunki współpracy, wątpliwości budziły w szczególności miejsca takich spotkania, zwłaszcza restauracje.

Pozytywną linię orzeczniczą zapoczątkowało wydanie przez Naczelny Sąd Administracyjny 17 czerwca 2013 r. wyroku w składzie 7 sędziów w tym zakresie, konsekwencją tego była interpretacja ogólna Ministra Finansów z 25 listopada 2013 r., w której zaprezentowano jeszcze bardziej korzystną dla podatników (zarówno PIT, jak i CIT) definicję reprezentacji, niż w ww. wyroku.

Najnowszy wyrok NSA z dnia 16 lutego 2016 roku (II FSK 3772/13) wpisuje się w jednolitą od dłuższego czasu linię interpretacyjną dotyczącą zaliczania do kosztów uzyskania przychodów wydatków na obiady z kontrahentami, choć dotyczy nieco odmiennego niż dotychczas stanu faktycznego.

W ww. wyroku sąd rozpoznawał sprawę spółki budującej hotel na podstawie projektu architektów ze Stanów Zjednoczonych, która wystąpiła o wydanie interpretacji indywidualnej. Spółka finansowała przeloty m.in. głównego architekta, a także jego zakwaterowanie oraz spotkania biznesowe z innymi podmiotami. Spółka potraktowała te wydatki jako część kosztów nabycia usług architektonicznych, ściśle związanych z realizacją inwestycji. Oprócz spotkań biznesowych z amerykańskim architektem, spółka organizowała także regularne spotkania biznesowe z innymi podwykonawcami (np. z koordynatorem technicznym czy projektantem wykonawczym).

Spółka prezentowała stanowisko, zgodnie z którym wszystkie ww. wydatki należy potraktować jako poniesione na inwestycje, zatem powinny zwiększać wartość początkową hotelu i zostać zaliczone do kosztów poprzez odpisy amortyzacyjne (art. 16a ust. 1 ustawy o CIT).

Organ interpretujący potwierdził stanowisko spółki, że wydatki związane z pobytem amerykańskiego architekta istotnie zwiększają wartość inwestycji, natomiast koszty spotkań biznesowych z kontrahentami krajowymi, jako że nie są konieczne dla realizacji inwestycji, kosztem być nie mogą, ponieważ są to wydatki na reprezentację.

Na skutek skargi spółki zarówno WSA, jak i NSA podzielił jej stanowisko uznając, że stworzenie komfortowych warunków odbycia narad nie może być uznane za rodzaj zbędnego ekscesu. Spotkania takie organizowane są wszak w konkretnym celu, a nie po to, by wywołać jak najlepsze wrażenie na kontrahentach. Zdaniem NSA, skoro organ uznał, że koszty poniesione na architekta amerykańskiego mogą być kosztem uzyskania przychodów, to nie sposób nie zastosować tego samego rozumowania do innych kontrahentów, w tym krajowych.

Omawiany wyrok oznacza, że nie tylko poczęstunek na spotkaniach mających na celu omawianie kontraktów, negocjacje biznesowe czy prowadzenie rozmów z kontrahentami może być kosztem podatkowym, ale także wydatki na hotel czy obiad dla wykonawców lub podwykonawców.

Powyższy wyrok potwierdza, że aktualnie możemy liczyć na ujednolicenie i ustalenie kierunku wykładni w tym zakresie, i co ważne, jest on korzystny dla podatników. Co więcej, Ministerstwo Finansów w nie tak dawnym wyjaśnieniu dla PAP nie wykluczyło także możliwości zaliczenia wydatków na alkohol serwowany podczas spotkania z kontrahentem do kosztów uzyskania przychodu. Zdaniem resortu finansów, kwalifikacja, czy dany wydatek, w tym na zakup napojów alkoholowych, jest kosztem uzyskania przychodu w świetle przepisów ustaw o podatkach dochodowych, powinna być dokonywana odrębnie w oparciu o przedstawiony przez podatnika stan faktyczny pod kątem okoliczności, w jakich doszło do jego poniesienia.

Należy jednak pamiętać, że tej korzystnej linii interpretacyjnej nie należy nadużywać, a zaliczanie wydatków na obiady z kontrahentami, w tym alkohol, do kosztów podatkowych powinno być zgodne ze zdrowym rozsądkiem.